Krzysztof Kamil Baczyński – „Pokolenie” („Wiatr drzewa spienia…”). Utwór dotyczy losu pokolenia Kolumbów. Mianem tym określano generację, której przedstawiciele urodzili się około 1920 roku, a których młodość przypadła na czasy wojny. Nazwa wywodzi się od powieści Romana Bratnego „Kolumbowie. Rocznik 20”. Podmiot wiersza „Pokolenie” wypowiada się w imieniu tej zbiorowości. Tekst rozpoczyna się opisem krajobrazu dojrzałej, zmysłowej ziemi, wydającej plony. Ten krajobraz zakłócony zostaje elementami niosącymi niepokój, grozę, znakami koszmaru. Do nich należy zaliczyć chmury sunące drapieżnie, zwisającą z drzewa obciętą głowę, ciała skręcone jak korzeń, korzenie ciągnące krew, rosę czerwoną spadającą z drzew. W takiej przestrzeni – generacja, w imieniu której wypowiada się podmiot w dalszej części utworu. Mamy tu do czynienia z tragicznym wyznaniem. Kilkakrotne powtórzenie „Nas nauczono” jest podkreśleniem faktu, iż proces fatalnej edukacji jest zakończony, a w jej wyniku powstały nowe zasady zachowania, wobec których poprzednie normy załamały się. Zwyciężyło zło, toteż podmiot mów: „Nie ma litości, Nie ma sumienia, Nie ma miłości, Trzeba zapomnieć żeby nie umrzeć”.
Archive for the ‘Uncategorized’ Category
K. Baczyński – „ Pokolenie” ( „Wiatr drzewa spienia”)
Thursday, August 6th, 2009J. Twardowski – Mrówko ważko biedronko
Tuesday, August 4th, 2009Jan Twardowski – „Mrówko ważko biedronko”. W utworze można wyszczególnić trzy części. Pierwsza, której autor poświęca najwięcej uwagi, dotyczy świata przyrody. On to od młodzieńczych lat interesował Twardowskiego. Znakami tego świata są: mrówka, ćma, świetlik, konik polny, biedronka, ważka, do których autor zwraca się poprzez apostrofę. Ten świat jest niezwykle różnorodny i interesujący. Z pozory prosty, nieskomplikowany, jednak naprawdę w pewnym stopniu jest tajemnicą (stąd m.in. określenie: „świetliku mrugający nieznany i nieobcy”). Przyroda ta budzi zachwyt, ale też zadumę. W drugiej części wiersza podmiot wypowiada się bezpośrednio. W słowach tych ukryty jest paradoks. Człowiek to przecież „jednostka wyższa”, która w pewnym stopniu podporządkowała sobie naturę i którą wyróżnia zdolność myślenia. Tu jednak podmiot jawi się jako niezgrabny, niezdarny i, co najważniejsze, nie pojmujący otaczającej go rzeczywistości. W przeciwieństwie do mrówki, która nie urosła w czasie wieków, człowiek urósł, czyli zdołał wiele osiągnąć, wiele odkryć. Jednak okazuje się, że te osiągnięcia nie dają wyczerpującej wiedzy o świecie. Zakończenie wiersza zawiera refleksje dotyczącą życia człowieka.