Wisława Szymborska – „ Kobiety Rubensa”. Autorka w tym wierszu nawiązuje do barokowego malarstwa Petera Paula Rubensa, który wprowadził nowy ideał pięknych kobiet. Kobiety na obrazach Rubensa są potężne, dobrze zbudowane, niezwykle zmysłowe. Wiersz Szymborskiej mówi właśnie o nich. Nie chodzi jednak o żaden konkretny obraz, lecz o wizerunki kobiet utrwalonych na wielu płótnach tego artysty. Autorka poddaje hiperbolizacji cechu owych postaci, nazywając je „Waligórzankami”, które są „jak łoskot beczek nagie”. W dalszej części wiersza nawiązuje do póz, w jakich zwykle malarz przedstawiał kobiety. I tu Szymborska zwraca uwagę, że były to pozy leżące i półleżące „gnieżdżą się w stratowanych łożach”. Następnie poprzez inwokacje złożonych z określenie nacechowanych emocjonalnie przedstawia owe kobiety jako: „rozdynione, nadmierne, potrojone gwałtownością pozy, tłuste dania miłosne”. Temu wizerunkowi, który tchnie zmysłowością, zostały przeciwstawiony inny obraz – kobiet chudych, odrzuconych, nie branych przez malarza pod uwagę. O nich Szymborska mów „wygnanki stylu”, co może być podstawą o gustach każdej epoki. Następna zwrotka rozwija tę myśl. Zwrotka kończąca wiersz nawiązuje z kolei do popularnych w baroku motywów malarstwa – nieba, aniołów, amorków, Febusa.
W. Szymborska – „ Kobiety Rubensa”
August 12th, 2009T. Różewicz – „List do ludożerców”
August 10th, 2009Tadeusz Różewicz – „List do ludożerców”. Wiersz jest stylizowany na list apostolski. Stylizacja ta pozwala autorowi na przyjęcie postawy nauczyciela – moralisty. Zaskakujący może wydawać się tytuł utworu. W konfrontacji z treścią omawianego tekstu oczywiste staje się, że ludożerca oznacza tu egoistę, człowieka pozbawionego wrażliwości. Zarówno tytuł, jak i wiersz zabarwione są ironią. Różewicz posługuje się oksymoronicznym zestawieniem „Kochani ludożercy”, by w pozornie żartobliwy sposób poruszyć nader istotną kwestię stosunków międzyludzkich, brak wyrozumiałości, kultu siły i chamstwa. Należy zwrócić uwagę, że w wierszu następuje zmiana formy apelu z drugo osobowej na pierwszoosobową. Ta ostatnia pojawia się w zakończeniu wiersza, gdzie podmiot wypowiada się w pierwszej osobie liczby mnogiej, utożsamiając się w ten sposób z adresatem. W ten sposób autor ostrzega, iż nie zdołamy się podźwignąć z moralnego upadku, do jakiego przywieść może egoizm. Można spotkać się również ze stwierdzeniem, iż Różewicz jest świadom, że adresaci przesłania zlekceważą słowa poety. Trzeba także zwrócić uwagę na język omawianego wiersza. Po raz kolejny autor rezygnuje z tradycyjnej interpunkcji.
W. Szymborska – „ Głos w sprawie pornografii”
August 9th, 2009Wisława Szymborska – „ Głos w sprawie pornografii”. Wiersz pochodzi ze zbioru „Ludzie na moście”. Zawiera aluzje do sytuacji politycznej, jaka miała miejsce po wprowadzeniu stanu wojennego w Polsce. Szymborska po raz kolejny posłużyła się konceptem oraz ironią. Pierwszy z wymienionych środków artystycznych widoczny jest już na początku tekstu. Zawarty w tej wypowiedzi koncept rozwijany będzie w kolejnych zwrotkach wiersza. Myślenie okazuje się być rozpustą, swawolą, przewinieniem, aktem zuchwałości i lubieżności. Podmiot utworu to człowiek o zniewolonym umyśle, oburzony tytułową „pornografią”. Następnie podmiot opisuje zachowanie tych, którzy ulegają „pornografii”. Ich pałające policzki, błyszczące oczy to zewnętrzny znak uległości. Deprawujące działanie prowadzi do wykolejenia innych, czyli inspirowania do myślenia, zapładniania umysłów. W rezultacie podmiot formułuje wniosek, że miłość erotyczna wobec myślenia to „prostoduszna w gruncie pornografia”, bowiem prawdziwa pornografia to wyuzdanie nie ciał, ale umysłów. W zakończeniu wiersza ukazany został opis spotkań zdeprawowanych myśleniem. Owo zakończenie bywa różnie interpretowane. Niektórzy dostrzegają w nim związek między przywołanym fragmentem, a sytuacją po ogłoszeniu stanu wojennego.
W. Broniewski – Rozmowa z historią
August 8th, 2009Władysław Broniewski – „Rozmowa z historią”.Na wstępie trzeba powiedzieć i uwydatnić fakt ,że wiersz ma związek z biografią autora. Otóż Broniewski, deklarujący sympatie lewicowe, został uwięziony przez NKWD i osadzony w więzieniu we Lwowie ( na Zamarstynowie). Wiersz pod względem formalnym jest swoistym dialogiem. W rzeczywistości jednak mamy do czynienia z monologiem, ponieważ rozważania podmiotu lirycznego skierowane zostały do pojęcia, jakim jest „historia”. Podmiot liryczny omawianego tekstu bez wątpienia może być utożsamiany z autorem. Jego wypowiedź cechuje pewna doza humoru, ale połączonego z ironią. Broniewski fakt uwięzienia rozpatruje w kategoriach „figla historii”. Podmiot apeluje do historii o uwolnienie z więzienia. Jednakże w ostaniej części wiersza ironicznie stwierdza, że zasłużyli sobie na karę. Te słowa ukazują w sposób zaskakującej pointy sowiecką „sprawiedliwość”. Trzeba dodać, że autor posłużył się elementami języka potocznego np. „ psie figle”, „psuć krew”, „kiblować”, „ w mamrze”, łącząc je z elementami mowy potocznej – patosu – „ mistrzyni życia”. W ten sposób została dokonana deheroizacja określonej sytuacji (uwięzienia).
K. Baczyński – „ Pokolenie” ( „Wiatr drzewa spienia”)
August 6th, 2009Krzysztof Kamil Baczyński – „Pokolenie” („Wiatr drzewa spienia…”). Utwór dotyczy losu pokolenia Kolumbów. Mianem tym określano generację, której przedstawiciele urodzili się około 1920 roku, a których młodość przypadła na czasy wojny. Nazwa wywodzi się od powieści Romana Bratnego „Kolumbowie. Rocznik 20”. Podmiot wiersza „Pokolenie” wypowiada się w imieniu tej zbiorowości. Tekst rozpoczyna się opisem krajobrazu dojrzałej, zmysłowej ziemi, wydającej plony. Ten krajobraz zakłócony zostaje elementami niosącymi niepokój, grozę, znakami koszmaru. Do nich należy zaliczyć chmury sunące drapieżnie, zwisającą z drzewa obciętą głowę, ciała skręcone jak korzeń, korzenie ciągnące krew, rosę czerwoną spadającą z drzew. W takiej przestrzeni – generacja, w imieniu której wypowiada się podmiot w dalszej części utworu. Mamy tu do czynienia z tragicznym wyznaniem. Kilkakrotne powtórzenie „Nas nauczono” jest podkreśleniem faktu, iż proces fatalnej edukacji jest zakończony, a w jej wyniku powstały nowe zasady zachowania, wobec których poprzednie normy załamały się. Zwyciężyło zło, toteż podmiot mów: „Nie ma litości, Nie ma sumienia, Nie ma miłości, Trzeba zapomnieć żeby nie umrzeć”.
J. Twardowski – Oda do rozpaczy
August 5th, 2009Jan Twardowski – „Oda do rozpaczy”. Wiersz należy do liryki filozoficzno – religijnej. Zaskakujący może wydawać się jego tytuł. Zawiera on bowiem antynomię i kłóci się z zasadniczym wyznacznikiem ody jako gatunku. Oda przecież jest utworem utrzymanym w tonie podniosłym i wysławia jakąś wzniosła ideę. Wystarczy przypomnieć choćby poznaną „Odę do młodości” Adama Mickiewicza. Tymczasem ksiądz Twardowski łamię zasadę decorum – posługując się prostym językiem, prozaizmami, autoironią, mówi o rozpaczy. Podmiot liryczny wiersza, to człowiek, który poznał głębię życia, ale mówi o swych spostrzeżeniach bez surowej powagi, raczej z nutą ironii. Wyraża przekonanie, iż rozpacz (będąca znakiem cierpienia, goryczy) jest koniecznym elementem losu ludzkiego. Dlatego wszyscy, którzy chcą rozpacz wyeliminować ( w wierszu to: moraliści, asceci, święci, lekarze) trudzą się niesłusznie, ponieważ rozpacz jest niezbędna. By to uzasadnić, podmiot kieruje słowa do owej rozpaczy. Zatem pełnia człowieczeństwa to przeżywanie radości i rozpaczy, przyjemności i cierpienia. Natomiast uwolnienie człowieka od tego rodzaju doświadczeń uczyni go „nieludzkim i okropnym jak sztuka bez człowieka”.
J. Twardowski – Mrówko ważko biedronko
August 4th, 2009Jan Twardowski – „Mrówko ważko biedronko”. W utworze można wyszczególnić trzy części. Pierwsza, której autor poświęca najwięcej uwagi, dotyczy świata przyrody. On to od młodzieńczych lat interesował Twardowskiego. Znakami tego świata są: mrówka, ćma, świetlik, konik polny, biedronka, ważka, do których autor zwraca się poprzez apostrofę. Ten świat jest niezwykle różnorodny i interesujący. Z pozory prosty, nieskomplikowany, jednak naprawdę w pewnym stopniu jest tajemnicą (stąd m.in. określenie: „świetliku mrugający nieznany i nieobcy”). Przyroda ta budzi zachwyt, ale też zadumę. W drugiej części wiersza podmiot wypowiada się bezpośrednio. W słowach tych ukryty jest paradoks. Człowiek to przecież „jednostka wyższa”, która w pewnym stopniu podporządkowała sobie naturę i którą wyróżnia zdolność myślenia. Tu jednak podmiot jawi się jako niezgrabny, niezdarny i, co najważniejsze, nie pojmujący otaczającej go rzeczywistości. W przeciwieństwie do mrówki, która nie urosła w czasie wieków, człowiek urósł, czyli zdołał wiele osiągnąć, wiele odkryć. Jednak okazuje się, że te osiągnięcia nie dają wyczerpującej wiedzy o świecie. Zakończenie wiersza zawiera refleksje dotyczącą życia człowieka.
Czesław Miłosz – Który skrzywdziłeś
August 3rd, 2009Czesław Miłosz – „Który skrzywdziłeś”. Wiersz jest przykładem liryki zwrotu do adresata. Powstał w Waszyngtonie w 1950 roku. Następnie znalazł się w zbiorze zatytułowanym „Światło dzienne”. Adresat tej wypowiedzi nie jest wprost nazwany, lecz scharakteryzowany poprzez omówienia poetyckie. Jawi się jako tyran krzywdzący uczciwych. Jest cyniczny, okrutny, skłonny do upokorzenia drugiego człowieka. Jego siła czynienia zła bierze się po części z poklasku otoczenia, na które składa się tłum błaznów szczęśliwych, że „jeszcze jeden dzień przeżyli”. Autor zaznacza jednak, że siła tyrana jest pozorna. Zagrożenie dla niego stanowi poeta: „Nie bądź bezpieczny. Poeta pamięta Możesz go zabić – narodzi się nowy. Spisane będą czyny i rozmowy.”. rolą poety i poezji jest dawanie świadectwa prawdzie, przestrzeganie, ale i demaskowanie tyrana. Autor sugeruje również, że najlepszym rozwiązaniem dla despoty będzie śmierć. Mówi: ”Lepszy dla Ciebie byłby świt zimowy I sznur i gałąź pod ciężarem zgięta”. Mając na uwadze czas powstania tekstu, można sądzić iż odnosi się on do okresu stalinizmu i osoby Józefa Stalina. Jednocześnie trzeba dodać, iż ten wiersz ma wymowę uniwersalną.
Cz. Miłosz – Piosenka o porcelanie
August 2nd, 2009Czesław Miłosz – „Piosenka o porcelanie”. Utwór powstał w Waszyngtonie w 1949 roku i wszedł w skład tomu wierszy pod tytułem „Światło dzienne”. W tekście tym pojawia się zjawisko polifonii. Można wskazać dwie osoby mówiące w wierszu. Pierwsza formułuje refleksje dotyczące wojny. Mówi o tym koszmarze w sposób metaforyczny. Znakami wojny są m. in.: „Złamanej cieni jabłoni”, ziemia, która „stęka”, „puchy” rozdartej pierzyny. Warto też dodać, że w tekście jest mowa nie tyle o samej wojnie, co o jej skutkach. Druga osoba powraca uparcie do jednej tylko kwestii – utraty ulubionych przedmiotów w wirze wojny. Obecna w wierszu porcelana ma wymiar symboliczny. Może oznaczać zarówno wartości zniszczone przez wojnę, jak i kulturę czy poezję pozbawioną obowiązków moralnych. Jeśli przyjmiemy ostatnia z propozycji, to warto dodać, że wojna dowiodła, iż taka poezja nie ma racji bytu. Uwagę odbiorcy zwrócić może język wiersza. Nietypowe dla poetyki Miłosza jest operowanie licznymi zdrobnieniami (maleńkie spodeczki, skorupki, świecidełka, uszka). Język taki jest nienaturalny, sztuczny, podobnie jak pozbawiona obowiązków moralnych poezja. Wiersz ten cechuje regularna rytmika. Regularne SA jego rymy. Każda jego strofa jest dwuwersem, który pełni rolę refrenu.
Cz. Miłosz – Campo di Fiori
August 1st, 2009Czesław Miłosz – „Campo di Fiori”. Wiersz został napisany w roku 1943 i włączony do zbioru „Ocalenie”. Tekst łączy elementy liryki wyznania z elementami liryki opisu. W utworze można wyróżnić dwie perspektywy czasowe: przeszłość i teraźniejszość. Mówiąc o pierwszej z nich, Miłosz nawiązał do postaci Giordana Bruna, który w roku 1600 został spalony na placu Campo di Fiori w Rzymie. O tym zdarzeniu mówi podmiot liryczny. Warta przypomnienia jest postać Giordana Bruna. To włoski uczony i filozof, którego tragiczna śmierć była karą za stałość w poglądach. Człowiek ów stał się symbolem określonej postawy, godności, wierności samemu sobie, niezależności. Kreśląc obraz jego śmierci, Miłosz rejestruje towarzyszącą temu zdarzeniu ludzką ciekawość i zarazem obojętność na niesprawiedliwy zgon i tragedię jednostki. Podmiot liryczny wiersza powraca myślami do owego zdarzenia, patrząc na poruszającą się przy murach warszawskiego getta karuzelę. Sytuacje przedstawione w ierszu z pozoru mogą wydawać się różne. Jednak przy uważnej lekturze łatwo wskazać wspólny mianownik łączący śmierć myśliciela na stosie i zagładę getta. Do cech spajających wymienione zdarzenia należą: postawa świadków obu zajść i samotność umierających.